Jesień to czas, kiedy żegnamy letnie kolory, a chętniej sięgamy po brązy i beże. Łączymy je z nieśmiertelnym połączeniem czerni i bieli. Owijamy się miękkimi szalami, wkładamy podkolanówki, nawet jeśli grozi to wyglądem małej dziewczynki. Ale że ta drzemie nawet w najdojrzalszej kobiecie, czasem można sobie na to pozwolić.
Nie oznacza to jednak, że jesień musi być nudna, a jej barwy nieprzykuwające uwagi. Ubrania letnie w zestawieniu z tymi jesiennymi, sprawią, że najbliższe miesiące miną pod hasłem nonszalancji i wygody. Szczególnie weekendowe dni, gdy na moment będziemy mogli zapomnieć o kołnierzykach i marynarkach.
sukienka/dress - Stradivarius
podkolanówki/knee socks - Cropp
PS: Dla dociekliwych - tegoroczna jesień rozpoczęła się dla mnie stresującymi,tragicznymi wręcz zdarzeniami. Wiązało się to zaniedbaniem wielu spraw, jest to więc bezpośrednią przyczyną tak długiej przerwy w publikowaniu wpisów za co szczerze przepraszam. Wszystkim, którzy wytrwale czekali, dziękuję i zapraszam na nową dawkę modowej i lifestylowej energii!
Ki.
No comments:
Post a Comment