Lato, oprócz tego, że jest czasem odpoczynku, zabawy i spokoju, to także czas refleksji. Szczególnie nad upływającym czasem. Da się to zauważyć w stopniowo skracających się (choć wciąż długich) dniach, wzrastającej liczbie wskazującej dzień miesiąca. Mimo że godziny uciekają w zawrotnych tempie, warto czasem zatrzymać się i uwiecznić je w kilku kadrach. Bo lato to przecież wyjątkowy materiał do pracy dla większości fotografów.
Idąc tym tropem, wakacyjne fotografie realizuję daleko od zgiełku i hałasu, a najczęściej w trakcie wieczornego spaceru w zbawiennym cieniu wysokich drzew.
Wtedy też pozwalam sobie na chwilę rozstać się z koszulami i eleganckimi marynarkami. Na tego rodzaju przerwę wybieram jednak to, co stworzone z myślą o właścicielu i w trosce o naturę. Coś niebanalnego i świetnie wykonanego, a przy tym dającego mnóstwo możliwości. Na rzecz innych kombinacji, porzucam nieśmiertelną czerń i biel, łącząc kolory i, coraz częściej, wzory. Podkreślając przy tym, że lato to przede wszystkim okres swobody. Jelly Time, jak mówi nazwa kolekcji SS2015 od Polly (dawne Pola&Frank) z której pochodzi lekka bluza o charakterze nie do podrobienia.
bluza/blouse - Polly
szorty/shorts - Stradivarius
Ki.
No comments:
Post a Comment