Little part of me.

Little part of me.

Sunday, 22 November 2015

monochrome.

Czerń i biel to kolory, które najbardziej do mnie pasują. Surowe, eleganckie, uniwersalne. Nie ma takiej sytuacji, w której się nie sprawdzą. W związku z tym, idealnie wpasowują się w mój intensywny tryb życia, by w ciągu długiego dnia pełnić wiele rozmaitych funkcji. 
Sezon jesienno-zimowy to czas, gdy chętniej zaopatrujemy się w odcienie brązu, granatu, czy burgundu. I słusznie, bo to piękne kolory. Mimo że zdarza mi się po nie sięgać, wciąż pozostaję wierna dwóm ulubionym. W tym roku, moje serce podbiły okrycia wierzchnie w wersji oversize. Szczególnie uważnie przyglądałam się dzianinowym ponczo. Po poszukiwaniach "tego jedynego" (we wszystkich poprzednich, znacznie bardziej do twarzy było modelkom na stronach sklepów), trafiłam w końcu na to, które spełnia wszystkie warunki. I przede wszystkim - jest czarno-białe.















ponczo/poncho - Stradivarius
t-shirt - Mohito
spodnie/trousers - Zara
buty/shoes - Wojas
bransoletka/bracelet -  Schubert

Ki.

No comments:

Post a Comment