Little part of me.

Little part of me.

Saturday, 2 May 2015

"everything that kills me, makes me feel alive."

-Ki, masz już sukienkę na przyjęcie?
-Nie, jeszcze nie szukałam.
-A dekoracje chociaż zrobiłaś?
-Daj spokój...muszę zamówić materiały.
*
-Zrobimy dzisiaj to zadanie na wtorek?
-Wiesz, niekoniecznie mam czas...
-A na zakupy jutro idziemy?
-Tak. Chyba, że coś mi wypadnie.
 *
Takie rozmówki zauważam u siebie coraz częściej. Zawsze gdzieś trzeba iść, zawsze coś krzyczy do nas z tyłu głowy, że jest do zrobienia na wczoraj. A ilość takich spraw wzrasta proporcjonalnie do wieku. I wiem, że nie dotyczy to wyłącznie mnie.
Wszystko byłoby w porządku, bo przecież najlepszym lekarstwem na zmęczenie fizyczne jest sen, a z tym psychicznym też można sobie poradzić. O wiele bardziej komplikują się sprawy, gdy zaczynamy zaniedbywać to, co do tej pory stało na najwyższym miejscu. "To" jest bardzo złym określeniem, bo mam na myśli bliskich, którzy zepchnięci zostają na dalszy plan, gdy my gonimy... za czym właściwie?

Bardzo dobrze jest znać odpowiedź na to pytanie. Wtedy wszystko staje się łatwiejsze. Wiemy, dlaczego relacje z bliskimi tymczasowo się popsuły. Możemy im to wytłumaczyć, uprzedzić, poprosić o wsparcie i wyrozumiałość. I życzę wszystkim, by byli tak wspaniali jak moi. By zrozumieli.
Doskonale znając cel swojej gonitwy, znam też na wylot przeszkody jakie, na drodze do niego, spotykam. Sposoby, by je ominąć i konsekwencje każdej decyzji. A przynajmniej mogę się domyślać. Ryzyka nie da się uniknąć, ono towarzyszy nam zawsze. Ale przecież co nas nie zabije, to nas wzmocni!
Warto więc robić to, co robi się najlepiej. Niezależnie czy jest to śpiewanie wybitnie pięknym głosem, czy też zbieranie znaczków. Wcale nie musi być to nic spektakularnego. Z wiarą, że praca nad naszymi najbardziej rozwiniętymi umiejętnościami otworzy nam drogę życia o jakim marzymy, o wiele łatwiej radzimy sobie w tym dotychczasowym. O wiele częściej śmiejemy się do odbicia w lustrze. I spontanicznie tańczymy słysząc ulubioną piosenkę.

















modelka - Kika <3
zdjęcia+tekst - zabiegana Ki

No comments:

Post a Comment