Wszystko co powyżej to znaki tego, iż wiosna zadomowiła się na dobre. Mimo, że jest dokładnie taka, jak ją opisałam, zwiastuje zbliżające się lato. Kwiecień zawsze irytuje mnie ze względu na swój przejściowy charakter. Jestem kimś, kto zdecydowanie nie toleruje półśrodków. Lubię za to dynamikę. Lubię rzeczowość. Dlatego, gdy widzę pierwsze pąki na nagich drzewach, chcę by rozwinęły się natychmiast, w jeden dzień. Jesienią analogicznie, by w jeden dzień spadły liście, tak bardzo chcę wtedy zimy.
Moja irytacja jest oczywiście całkowicie irracjonalna, bo naturalnych procesów przyrody zmienić po prostu się nie da. Dlatego wiosnę przeczekuję z bezsilnym wzdychaniem. I pięknymi ubraniami!
Moja tolerancja wobec kolorów staje się coraz rozleglejsza. Na sto dwadzieścia procent pewne jest, że nigdy nie polubię jaskrawej zieleni, żółci czy pomarańczy. Z barw o podobnej intensywności kocham tylko czerwień, choć w istocie jest jej wokół mnie niewiele. Jeśli zieleń to tylko butelkowa, bardzo ciemna i przygaszona. Na szczęście jest jeszcze mnóstwo innych, pięknych kolorów, które okazują się świetną alternatywą na weekendowe dni. Alternatywą dla czerni i bieli oraz ich pochodnych, które zwykle noszę w dni robocze. Dlatego czasem zdarza się, że gdy nadchodzą dwa wolne dni, mam ochotę na coś innego, niekojarzącego się z pracą, obowiązkami. Wybór pada wtedy na pastele, coraz częściej (co bardzo dziwne w moim przypadku) na jasne odcienie brązu, ciekawe printy.
Zestaw poniżej to taki, w którym nie potrafiłabym wyobrazić sobie siebie jeszcze pół roku temu. Łączy błękit ze złotem, szarość, z brązem. Metodą prób przekonuję się, że coraz rzadziej coś do czegoś nie pasuje. Prób, bo błędy w tej kwestii prawie nie występują.
Wspomniane złoto to jedno z niewielu, które nie wydaje mi się tandetne. Pola&Frank, których prezentowałam już w wersji zimowej, idealnie wpasowuje się też w wiosenne klimaty. Uwielbiam tę markę, która, paradoksalnie zresztą, łączy nonszalancję z delikatnością, kobiecością. Przynajmniej ja tak postrzegam moją ulubioną bluzę w całej garderobie.
CDN...
sweter/sweater - ZARA
spodnie/trousers - RESERVED
bluza/blouse - POLA&FRANK
A Wy? Co najczęściej nosicie wiosną?
Ki.
No comments:
Post a Comment