Little part of me.

Little part of me.

Saturday, 28 March 2015

about people.

Każdy kto chociaż trochę mnie zna, wie, jak bardzo kocham fotografować ludzi. Architektura owszem, piękna i intrygująca. Z duszą, każdy obiekt z indywidualną historią. Natura, owszem tajemnicza i wiecznie żywa. Nieokiełznana. 
Ale ludzie... ludzie kryją w sobie większość z wyżej wymienionych cech. Wyrażają emocje, kierują się nimi. A zdjęcia są najlepszym sposobem, by je uchwycić.
"Ty nie lubisz patrzeć w obiektyw." -spostrzegła ostatnio Kika. Miała rację, nie lubię. Uwielbiam ludzi za zmienność. Za to, że żadna mina nigdy nie będzie idealnym odwzorowaniem poprzedniej. Pozowanie według mnie mija się z celem. Najpiękniejsze kadry to te, które zatrzymują ruch, który zmienił się już w następnej sekundzie. Te, z których można odczytać emocję. Albo prowokują do zastanowienia się, o czym myślała osoba na zdjęciu w momencie jego wykonania. Tym samym skrywają pewną tajemnicę. Intrygują. A ponadto - każdy człowiek ma przecież swoją historię.


























Ki.

1 comment:

  1. Hi, hi też lubię fotografować ludzi, dzieci zwłaszcza, bo nie są nudne, ale one tego nie chcą ;-) Jak tu żyć?! PS. A i ja lubię być fotografowana, bo wiem, że potem jak będę miała 100 lat to będę sobie wspominać jak to było, jak była mała :) No, ale moją rodzinę trzeba prosić i przypominać im by zrobili mi zdjęcie, ale wtedy nie ma tego efektu - lubię spontaniczność i naturalność.

    ReplyDelete