Little part of me.

Little part of me.

Sunday, 26 January 2014

because sport is fashionable too.

Z tematu nietrudno domyślić się o czym będzie dzisiejszy post. Propozycję na napisanie czegoś o sporcie dostałam od bardzo ważnej osoby. Takiej, której numer zapisuje się w telefonie w grupie "Przyjaciele". A że hasło było bardzo luźne i mogło być dość szeroko rozumiane, kilka dni zastanawiałam się, jak je przysłowiowo "ugryźć". Aż w końcu najprostsze rozwiązanie okazało się najbardziej sensowne - skoro tematyka bloga opiera się głównie na modzie - taki też powinien być wpis. A ja korzystając z danej mi dowolności, opiszę tę stronę sportu, która jest mi najbliższa i uporządkuję notkę tak, byście mogli wyciągnąć z niej chociaż trochę logiczne wnioski :)

Obecnie, jak pewnie każdy miał okazję zauważyć, wszystko ma modowy, czasem nawet sezonowy charakter. Nie podlegają temu już tylko ubrania. Dzisiaj określeniem "modny" można nazwać każdą sferę życia. Jedzenie, slogany, lifestyle, czasopisma, sprzęty, aplikacje... A wymieniać można w nieskończoność. Podobnie też jest ze sportem. Modna może być np. dana dyscyplina, czego przykładem jest popularny przez ostatnie sezony, nordic walking. Panie (najczęściej) spacerujące z kijkami, można było zobaczyć wszędzie. A czy wszyscy robili to w prawidłowy sposób, o tym nie dyskutujmy. Chodzi o to, że w dzisiejszych czasach, większość ludzkich zachowań i przedsięwzięć zależy od panujących trendów. Czy tego chcemy, czy nie, często nawet o tym nie wiedząc, ulegamy im. A o wadach i zaletach tego zjawiska, każdy z nas może porozmyślać indywidualnie. 

Drugim punktem, w którym moda przecina się ze sportem jest oczywiście sam styl. Bo to jak wyglądamy, w co jesteśmy ubrani, podczas jego uprawiania, wbrew pozorom, ma dosyć duże znaczenie. Dlatego przykładowo wiosną widzimy biegaczy w kolorowym obuwiu, ale już wczesną jesienią, preferują oni ciemne i ciężkie buty. Zapewne duży wpływ ma na to pora roku i nastrój jaki jej towarzyszy. Wiem to z własnego doświadczenia. Z innym nastawieniem i przekonaniem, ćwiczy się, gdy motywacją jest zgrabne ciało na plaży, a z jeszcze innym, gdy pragnie się utrzymać dobrą kondycję przez zimę. Ale wracając do stylu - wiemy ile kosztuje dobry (modny?) sprzęt i ile często płacimy za to, by mieć ubranie podobne do tego jakie miała na sobie aktorka, której zdjęcie z joggingu widzieliśmy w gazecie. Pytanie - czy to właśnie jest najważniejsze? Jasne, że każdy chce wyglądać dobrze. Zawsze. Ale przecież po to poświęcamy cenny czas na  pracę nad ciałem. Właśnie, by wyglądać dobrze. Niezależnie od tego co potem na siebie włożymy. Dlatego, czasem warto poszukać tańszych odpowiedników ulubionych stylizacji, by zaoszczędzone pieniądze, wydać na wymarzony kostium kąpielowy. Nie zmienia to faktu, że własne wizje dotyczące czegoś, co jest naszą często wieloletnią pasją, powinniśmy realizować bez względu na powszechne poglądy, a opinie innych traktować raczej jak drobne sugestie. :)







Ki.

No comments:

Post a Comment