Zima wreszcie do nas przyszła! Chociaż kiedy planowałam tego posta, mrozu ani śniegu jeszcze nie było. Dlatego musiałam zmienić nieco konwencję, ale nadal mam frajdę z tworzenia go!
Swetry to nieodłączna część zimowej i jesiennej garderoby. Zarówno damskiej, męskiej jak i dziecięcej pewnie też. Jeśli chodzi o ciepło i komfort, można znaleźć inne alternatywy, ale to przede wszystkim wełniane i dzianinowe okrycia pozwalają nam wyglądać stylowo i wyrazić siebie nawet, gdy mamy na sobie kilka warstw ubrań.
W tym sezonie, ze względu na niskie temperatury, stawiam przede wszystkim na swetry grube i dobrej jakości. Mimo, że szukam ich głównie sieciówkach, staram się szukać perełek i jeśli takowe znajdę - raczej nie oszczędzam (oczywiście w granicach rozsądku), bo wiem, że to z reguły inwestycja na lata. Chodzi tu oczywiście o te typu basic, które nigdy nie wychodzą z kanonu mody i pasują praktycznie do wszystkiego i każdej porze roku. Natomiast jeśli chodzi o coś mniej konwencjonalnego, z ciekawym wzorem albo wyjątkowym splotem - warto polować na przeceny. Wtedy nawet, gdy za kilka miesięcy dana rzecz przestanie nam się podobać, nie będziemy mieć wyrzutów sumienia, że straciliśmy na nią mnóstwo pieniędzy.
Jeśli chodzi o mnie, fankę wszystkich miękkich i ciepłych rzeczy, mogłabym mieć nieskończenie wiele swetrów i sweterków. I najchętniej ubierałabym w nie cały świat. A wiedzą o tym najlepiej mój brat i mama ;)
Ki.






No comments:
Post a Comment