Little part of me.

Little part of me.

Thursday, 2 July 2015

new beginning.

Początek lata. Początek wakacji. Początek śmiechów do białego rana. Początek hektolitrów łez wzruszenia. Początek beztroskich tańców na trawie. Początek sesji na łonie natury.
Początek dorosłego życia.
Z tych małych i większych początków składają się ostatnie tygodnie. Zamykają ważne i mniej ważne okresy życia, otwierają najbliższe miesiące.
To, jak wiele ostatnio się działo, jest powodem bierności na blogu. Wydarzenie, do którego przygotowywałam się skrupulatnie od prawie roku, już za mną. Bez wątpienia pojawią się tutaj słowa wyjaśnienia, ale dopiero za moment, za jakiś czas. Tymczasem pora powrócić do rzeczywistości, wprawdzie nie szarej, bo wakacyjnej, ale jednak różnej od rewolucyjnych wydarzeń ostatnich dni. Dziś skrawek lata w moim obiektywie. Skrawek czasu, w którym prawdziwe, codzienne problemy zastąpione zostają tymi reprezentowanymi przez "czym mam związać ten wianek?". Bezcenne są takie skrawki czasu.

















Ki.

No comments:

Post a Comment