Little part of me.

Little part of me.

Wednesday, 25 June 2014

moments.

Ostatnio na blogu dużo wszystkiego wymienionego w jego koncepcji: jest przede wszystkim moda, a co za tym idzie - fotografia i lifestyle, który nieśmiało przewija się przez każdy post. Ale sztuki jako takiej brak. Oczywiście wszystkie te cztery słowa są dla mnie ze sobą ściśle powiązane, moja strona nie istniałaby, gdyby którejś z nich zabrakło. Razem są fundamentem. Ale gdyby kierować się ich słownikową definicją - sztuki faktycznie może brakować. Dlatego dzisiaj będzie głównym tematem, bo nieskromnie mówiąc, to ona jest najbardziej widoczna w zdjęciach, które zobaczycie. Tak mi się przynajmniej wydaje. Są bowiem momenty uchwycone przy odrobinie szczęścia, które za sekundę się zmieniały, przeradzały w nową, inną sytuację. A ja, jako żądny wiedzy amator fotografii, cieszę się jak dziecko z każdej takiej pięknej chwili życia mojego i moich bliskich, którą uda mi się uwiecznić.
Zapraszam, więc na mini pokaz moich umiejętności, które rozwijam każdego dnia. Ale też wielkiej pasji, miłości, pogłębiającej się wraz z moją fascynacją. Fotografia uzależnia, obserwowanie otoczenia staje się nałogiem, a nabywana mądrość najlepszą nagrodą.




Ki.

No comments:

Post a Comment