Little part of me.

Little part of me.

Saturday, 31 May 2014

pięćdziesiąt twarzy szarego.

Jeszcze stosunkowo niedawno, patrząc na te zdjęcia pomyślałabym, że oszalałam. Bo żeby tak na szaro? I to prawie cała?  To nie ja!
A jednak. Bo szary to teraz nowy czarny. Tak samo ponadczasowy i uniwersalny. Przybierając to oblicze, stracił jednocześnie to świadczące o braku wyobraźni i pomysłu na siebie. Nie wszyscy wybierający ten kolor nie mają pomysłu na siebie, indywidualnego stylu. Z szarym można stworzyć coś pięknego, ba, wyjątkowego! Brzmi paradoksalnie? Wypróbujcie sami!

U mnie dziś bardzo casualowo. Wygodnie, idealnie na co dzień. Dzięki temu (dla mnie wielkiemu) eksperymentowi, przekonałam się, że nawet tak banalny kolor ma więcej niż jedno imię. Może być ciepły lub chłodny, a zestawione razem tworzą całkiem zgrany zespół!












Okulary/ Sunglasses - H&M
Koszulka/T-shirt - Karolina Twardowska
Spodnie/Trousers - Zara
Buty/Boots - H&M



A w tworzeniu wpisu pomagała niezastąpiona Kika. Thank you!


Ki.

No comments:

Post a Comment